W twoich słowach chłód
Deszczem łamie mnie w pół
To zdrady szpieg
Uciekajmy stąd
Zanim zimny front
Przyniesie śnieg
Nim północny wiatr
Pól polarnych dal
Podszepną nie
Idzie zima
Liście zrywa
Mróz
Słońca blask
Wiosny szept
Zbawią nas
Zmienią Cię
Słońca blask
Wiosny szept
Zbawią nas
Zmienią Cię
Po kryjomu chodź
Nim się skończy noc
Mam tu kilka map
Zaprowadzę cię
Gdzie nie pada śnieg
Znam tajemny szlak
Nim północny wiatr
Pól polarnych …
Zbudzą cię
Idzie zima
Liście zrywa
Mróz
Słońca blask
Wiosny szept
Zbawią nas
Zmienią Cię
Słońca blask
Wiosny szept
Zbawią nas
Zmienią Cię
Johnny na urodziny Twe
w prezencie dam Ci - mnie
na całą noc
Johnny nim zdarzy się ten cud
przyjdź ogrzej serca chłód
o czwartej popołudniu
Johnny na urodziny Twe
w ramionach trzymaj mnie
nim zblednie mrok
Johnny w marzeniach pragnę mych
by dzień urodzin Twych
trwał cały rok
Johnny na urodziny Twe
mieć możesz całą mnie
przez długą noc
Johnny jak ja też o tym śnij
lecz nim to przejdzie -przyjdź
o czwartej popołudniu
Johnny w urodzin Twoich czas
być możesz ze mną raz
przez całą noc
Johnny w marzeniach pragnę mych
by dzień urodzin twych
trwał cały rok
Jeśli ją spotkasz gdzieś przypadkiem
Będziesz wiedział kto to jest
Jedna z tych kobiet które mijasz
Choć to rzadko zdarza się
Myślałeś że ich dawno nie ma
Czasem jednak dziwisz się
O takiej marzysz całe życie ...
Ref.
Czemu nie mówisz przy niej nic
Ona wciąż czeka, uwierz mi
Przestań się skradać i poddaj się
Na pewno wlaśnie tego chce
Dla niej uroda wadą jest
Bo wie, jak trudno piekną być
A zachwyt twój jest bez znaczenia
Dopóki nie wie o nim nic
Jeżeli kocha, to na zawsze
Dla niej czas nie liczy się
Więc na co czekasz, podejdź bliżej
Zanim znowu zniknie gdzieś ...
Ref.
Czemu nie mówisz przy niej nic
Ona wciąż czeka, uwierz mi
Przestań się skradać i poddaj się
Na pewno wlaśnie tego chce
Bridge:
W jej oczy spójrz, uśmiechnij się
Gdy wahasz się ona to wie
Nic tu nie wygrasz, nie stracisz też
To przecież proste, zapomnij się